Na początku był …. rosół !

W niedzielę na początku był rosół z indyka, nic wielkiego normalny rosół, tradycyjnie gotowany ale ….. trochę go zostało jak również mięsko z gotowania, żal wyrzucić, więc :
1. Reszta rosołu poszła do słoika, dzisiaj na tym rosołku zrobiłem zupkę grzybową, będzie jutro na obiadek.
2. Mięso .. dzisiaj wrzuciłem do rondelka podsmażyłem, doprawiłem solą, pieprzem i czosnkiem, po czym zalałem sosem bbq i udusiłem. Następnie na patelni podsmażyłem rozdrobniony ząbek czosnku, wrzuciłem liście kapusty Pak Choi i jarmużu, podsmażyłem do miękkości, dodałem pokrojonego w plastry pomidora, trochę startego żółtego sera i wszystko wsadziłem do podgrzanej w piekarniku bułki ciabatta i wyszedł hamburger.

hamburgerzindyka

 

 

 

 

 

3. I jeszcze trochę mięska zostało więc, pokroiłem je jeszcze drobniej, wrzuciłem do garnka, podsmażyłem, dodałem smalec i całość trzymałem na niewielkim ogniu aż poczułem zapach dobrze wysmażonego mięsa i …… mam domowy smalec na kanapki :)

6 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.