Schab na boczku.

Znaczy się taka wędlina a nie, że położyłem schab na boku :)

To kolejny wyrób z szynkowara, ponieważ dwa pierwsze rozeszły się momentalnie. Spróbowałem więc trochę a właściwie zdecydowanie krótszego przepisu na wędlinę z szynkowara.

Składniki:

Schab – ok. 60 dag

Boczek surowy ze skórą- ok. 30 dag

Czosnek – 3 ząbki

Chili suszone z ziarenkami – 1/2 łyżeczki

Papryka słodka

Żelatyna – 1 łyżeczka

Sól, pieprz

Schab oraz boczek (stronę bez skóry)nacinamy lekko i nacieramy solą.  Boczek układamy skórą do dołu na dnie szynkowara, posypujemy żelatyną i suszonym chili oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Na to układamy schab i także posypujemy żelatyną oraz słodką papryką i solą. Ubijamy dokładnie, przykrywamy pokrywką, zaciskamy i wkładamy do wrzącej wody w garnku tak by poziom wody był ok. 0,5 cm poniżej brzegu urządzenia – pamiętaj o podkładce pod maszynkę na dnie garnka. Parzymy 65 minut w wodzie o temperaturze ok. 90° C ( w środku nie powinno przekroczyć 70°), wyjmujemy i po ostygnięciu wkładamy do lodówki. Po około 10 godzinach leżakowania wyjmujemy szynkowar z lodówki, zdejmujemy ramię ze sprężyną, odwracamy do góry dnem, polewamy wrzątkiem i wyjmujemy gotową wędlinę.

 

Szynka z kurczakiem w ziołach.

Bliźniaczy przepis na wędlinę domową.

Składniki:

Szynka surowa – ok. 20 dag

Filet z kurczaka – ok. 70 dag

Zioła Małgorzatki – 2 łyżeczki

Kminek – 1 łyżeczka

Sól peklowa – 2 łyżeczki

Pieprz czarny – trochę.

Żelatyna – 2 łyżeczki

Szynkę obieramy z tego co nam się nie podoba i kroimy w 2 cm kostkę, tak samo piersi z kurczaka. Dodajemy sól peklową i masujemy w malakserze na najniższych obrotach przez 8 minut – ja używałem haka. Wkładamy do zamykanego pojemnika i do lodówki na 24 godziny.

Wyjmujemy, wrzucamy ponownie do malaksera i miksujemy 2 minuty z dodatkiem żelatyny, ziół Małgorzatki i kminku i wkładamy do lodówki na 48 godzin.

Pakujemy wszytko do pojemnika szynkowara i wkładamy do garnka tak by woda była do wysokości górnej powierzchni mięsa, pod pojemnik trzeba coś podłożyć aby nie stał bezpośrednio na dnie garnka. Ja użyłem podkładki pod gorące naczynia z drewnianych kostek. Gotujemy w temperaturze pomiędzy 70 a 80° wewnątrz potrawy (termometr do smażenia) przez dwie godziny, po czym znowu ładujemy pojemnik do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień po wyjęciu pojemnika z lodówki polewamy go wrzątkiem i wędlina sama wyskakuje na podstawiony talerz.

Wyszło coś w rodzaju kiełbasy kminkowej, trochę delikatniejsza niż poprzednia wędlina.

Szynka domowej produkcji.

Pierwsza szynka z szynkowara.

Składniki:

Szynka surowa – ok. 90 dag

Czosnek – 2 ząbki – następnym razem dam więcej

Sól peklowa – 2 łyżeczki

Pieprz czarny – trochę.

Żelatyna – 2 łyżeczki

Szynkę obieramy z tego co nam się nie podoba i kroimy w 2 cm kostkę. Dodajemy sól peklową i masujemy w malakserze na najniższych obrotach przez 8 minut – ja używałem haka. Wkładamy do zamykanego pojemnika i do lodówki na 24 godziny.

Wyjmujemy, wrzucamy ponownie do malaksera i miksujemy z dodatkiem żelatyny i wkładamy do lodówki na 48 godzin.

Pakujemy wszytko do pojemnika szynkowara i wkładamy do garnka tak by woda była do wysokości górnej powierzchni mięsa, pod pojemnik trzeba coś podłożyć aby nie stał bezpośrednio na dnie garnka. Ja użyłem podkładki pod gorące naczynia z drewnianych kostek. Gotujemy w temperaturze pomiędzy 70 a 80° wewnątrz potrawy (termometr do smażenia) przez dwie godziny, po czym znowu ładujemy pojemnik do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień po wyjęciu pojemnika z lodówki polewamy go wrzątkiem i szyneczka sama wyskakuje na podstawiony talerz.

Prasowanka/szynkowar mały gadżet do wielkich celów dzień … ostatni

Wczoraj wieczorem wsadziłem wreszcie przygotowane mięsko do garnka i przez 2 godziny w temperaturze 80 ° fachowo nazywając parzyłem szyneczkę. Po tym etapie wyjąłem pojemnik z garnka i studziłem w temperaturze pokojowej, po czym wsadziłem do lodówki na całą noc. Dzisiaj rano, po wyjęciu szynkowara z lodówki odwróciłem go do góry nogami, polałem wrzątkiem i ……. gotowa szyneczka wyskoczyła na podstawiony talerzyk.

Efekt wizualny możecie ocenić sami, co do smaku to najlepszą rekomendacją będzie zachowanie mojej córci, która zajadała samą szyneczkę bez żadnych dodatków co w jej przypadku nigdy do tej pory się nie zdarzało, wnoszę więc z tego, że wyszła mi dobra :). Zostało tej szyneczki już niewiele więc dobrze, że mam przygotowany drugi wkład to go dzisiaj wieczorem znowu zapakuję do gara i jutro ponownie na śniadanko świeża wędlinka będzie.

Prasowanka/szynkowar mały gadżet do wielkich celów dzień 3

Mięsko siedzi w lodówce już trzeci dzień, poziom mojej niecierpliwości zaczyna dochodzić do zenitu. Ale dzisiaj wieczorem wreszcie wsadzę to urządzenie do jakiegoś garnka i zagotuję. Potem znowu do lodówki i rano wreszcie zobaczę czy nie wyrzuciłem pieniędzy ….. w mięcho :)

 

Cdn…..